I pięknie jest!

dodał/a Deser dnia 2010-04-09 15:42:51


Stopniał śnieg. Nieśmiało pojawia się pierwsza wiosenna zieleń, a delikatne jeszcze słońce zaczyna oddziaływać na poprawę naszego nastroju. Wielu z nas włączyła się opcja sprzątania domu, ogródka, garażu, czy też na przykład układania słoików po zimie. Nasze domowe i przydomowe kubły na śmieci w szybkim tempie zapełniają się zgromadzonymi odpadkami i rzeczami zbędnymi.

W ramach edukacyjnych posłużymy się pochodzącą z wikipedii definicją kubła.
"Kubeł na śmieci jest pojemnikiem zrobionym zazwyczaj z metalu lub tworzywa sztucznego używanym do przechowywania odpadów. Domowe kubły na odpady stoją zazwyczaj pod zlewozmywakiem w kuchni. Wrzuca się do nich zazwyczaj różnego rodzaju odpady kuchenne. Obecnie często do kubłów na śmieci wkłada się torby plastikowe. Pozwala to na utrzymywanie kubła w czystości, a wyrzuca się do śmietnika torbę ze śmieciami."
 
 
Przyznaję iż w swoim życiu nie spotkałem jeszcze osoby (a i w przyszłości może to być bardzo trudne), która swoje śmieci rzuca w domu na podłogę, czy do kąta w pokoju. W istnienie bałaganiarzy wierzę, natomiast żaden ze znanych mi bałaganiarzy nie rozrzuca sobie śmieci po podłodze, ze szczególnym upodobaniem do śmieci organicznych.
Wyjdźmy teraz z czterech ścian.
 
Coraz więcej czasu zaczynamy spędzać poza domem, a niektórzy, bardziej aktywni, udają się nawet na wycieczki. Terenem wielu spacerów dla mieszkańców Obornik i okolic jest popularny Grzybek. Sprzyja temu wygodne położenie, dostępność i bardzo atrakcyjne panoramy jakie możemy obejrzeć z jego szczytu. Zalesiony teren wokół zachęca do wycieczek wśród drzew, a zmiany w wysokości terenu zapewniają doskonały trening dla naszej zaśniedziałej kondycji.
Wszystko wcześniej opisane wygląda idyllicznie i pięknie. Niestety jeden element psuje ten widok - człowiek.
 

 

Niestety, dotychczas żadna zaraza ani katastrofa kosmiczna, mimo dziennikarskich obietnic, nie chce wyeliminować tego zbędnego "psuja" z istniejącego systemu. Duża grupa owych "psujów" uważa, że atrakcyjna wycieczka jest równoznaczna z wjechaniem samochodem w cel. Tłumacząc - przejście kilkudziesięciu, kilkuset metrów jest ujmą dla honoru. Nie jest ważne, że auto da się zostawić sto metrów obok na przystosowanej dla samochodów drodze. Trzeba wjechać nim na sam szczyt.

Kolejna sprawa to odpadki jakie zostają po każdej wizycie takich "wycieczkowiczów". Zabranie ze sobą worka na śmieci i dowiezienie ich w pobliże przeznaczonego na odpadki pojemnika stanowi fobię nie do przezwyciężenia. Przecież zdecydowanie lepiej jest pozostawić wyraźny ślad własnej obecności. Niech następny, który zechce tutaj odpocząć patrzy z podziwem jakie to dobra mieliśmy zakupione. Co bardziej przedsiębiorczy przywożą nawet swoje śmieci z domu i podrzucają w pobliskie krzaki. Szkoda, że odpowiednie władze nadal nie wpadły na pomysł, aby złapanych na tym radosnym procederze wysyłać na tygodniowe wczasy na wysypisku śmieci.
Zapewne również z chęci pochwalenia się i zapewnienia większej ilości turystów, a co za tym idzie większych obrotów w handlu, na przyjezdnych czekają takie atrakcje jak porzucona w lesie lodówka. Może ktoś jeszcze podepnie ją do prądu, a na upalne dni w lesie taka lodówka to raj. Trafimy do telewizji? W kilku miejscach przedsiębiorczy obywatele zostawili już nawet kurtki na zimniejsze dni i deszcz. Nic tylko brać i używać.

 

 

Stare przysłowie głosi "jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz". Wygląda na to, ze we własnej ignoracji i przekonaniu o ludzkiej doskonałości wyśpimy się na stercie śmierdzących, rozkładających latami śmieci. 

Zaloguj się

Nasza ankieta

W góry
Nad morze
Nad jeziora
Na zagraniczną wyprawę
Nigdzie nie jadę

Głosuj Wyniki

SPEEDpromowana firma

Jesteśmy pasjonatami internetu. Zajmujemy się projektowaniem, wykonaniem i hostingiem stron internetowych. Zobacz więcej

Strefa giergry akcji, planszowe i inne