Neo-Nówka - relacja z występu

dodał/a Deser dnia 2010-09-22 14:55:56


W sobotę 18 września 2010 roku, w Obornickim Ośrodku Kultury, licznie przybyła
publiczność miała okazję poznać na żywo program kabaretu Neo-Nówka - "Seks, alkohol i
książki"
. Jak zapowiedział na początku programu Roman Żurek, o książkach było
najmniej.

Kabaret Neo-Nówka powstał w 2000 roku we Wrocławiu, dotarcie do nas wymagało
wyłącznie przemieszczenia się wspaniałą trasą Wrocław - Oborniki Śląskie. Trzej
panowie, czyli Roman Żurek, Michał Gawliński i Radek Bielecki (pozostałej części ekipy
nie było nam dane poznać, a obiecane tiry zapewne były ukryte w pobliskich lasach) dotarli
szczęśliwie, zyskując +2 do umiejętności "poruszanie się drogami dolnego śląska i niemal
punktualnie rozpoczęliśmy zabawę. Żart gonił żart, a skecze przeplatały piosenki. Salwy
śmiechu, oklaski i doskonała zabawa trwały niemal dwie godziny.

Pochwalono, i to kilka razy, "perłę architektury", czyli salę widowiskową domu kultury. Padła nawet sugestia, że może ona pamiętać czasy Mieszka I. Przy okazji Mieszka (Roman Żurek), poznaliśmy
początek jego burzliwego związku z królewną Dobrawą (Radek Bielecki), a stroje dobrane
do tego skeczu znakomicie podnosiły panującą atmosferę wesołości. Kabaret Neo-Nówka
przygotował się również z wiedzy o nas i naszej okolicy, bowiem protestujący przeciw
budowie autostrad pan, postanowił kandydować na burmistrza Obornik Śląskich. Obiecał
nam po flaszce wódki przy wyjściu, a niektórym nawet po dwie. Autostradę do Obornik Śląskich...
z Golędzinowa (w obie strony) z rondem, zagospodarowanie góry Grzybek... i kryty basen.
Obietnice sprawiły zebranym mnóstwo radości, porównywalnej tylko z tą, którą mamy
zwykle po każdych wyborach, kiedy do realizacji obietnic przychodzi.

Poznaliśmy przesympatyczną panią ubiegającą się o pracę sekretarki, trenera niemieckiej drużyny
siatkarek i same siatkarki oraz krótką, acz niezwykle pouczającą rozmowę matki z córką.
Mogliśmy wreszcie sami poznać różnicę pomiędzy tym co pokazują nam w telewizji, a
rzeczywistym występem. Skecze nie były pocięte w miejscach niewygodnych (KRRiT
czuwa), montażysta nie miotał obrazem z kamer... no i nikt nie pikał kiedy czasem
potrzebne było mocniejsze słowo. Mogliśmy również na własne oczy przekonać się, że
Neo-Nówka nie unika improwizacji na scenie i podchodzi do siebie z dystansem.

Jak można się spodziewać, czas spędzony w miłym towarzystwie i do tego na zabawie zleciał szybko, a my chcieliśmy więcej... i więcej dostaliśmy. Na bis pojawiło się oczekiwane "Niebo", również pełne improwizacji. Kwestie pijanego "Lucka" wypowiadane coraz ciszej, zamawianie u Boga frytek i coli na długo zapadły w pamięć. Potem jeszcze wspólne śpiewanie na stojąco i tak zakończył się występ kabaretu Neo-nówka w Obornikach Śląskich.

Na żywo są bardzo zabawnymi i ciepłymi ludźmi, którzy oprócz tego że bawią nas, sami również bawią się znakomicie. Nie zauważyłem w nich nic z telewizyjnych gwiazd.
Tak trzymać panowie i zapraszamy ponownie z kolejnym programem.

Zaloguj się

Nasza ankieta

Na pieszych wycieczkach
Przed telewizorem
Na spotkaniu z przyjaciółmi
Grając na komputerze
Z książką
Jadąc na koncert lub do kina
Nie mam wolnego czasu

Głosuj Wyniki

SPEEDpromowana firma

Jesteśmy pasjonatami internetu. Zajmujemy się projektowaniem, wykonaniem i hostingiem stron internetowych. Zobacz więcej

Strefa giergry akcji, planszowe i inne